|
Zuzia Nałęcz-Mroczkowska w październiku tego roku zdobyła 2. miejsce na mistrzostwach w Mrągowie. Swoją karierę rozpoczęła zaledwie dwa lata temu. I kto by pomyślał, że Zuzia odniesie takie sukcesy w takim sporcie? Przecież do tego trzeba naprawdę dużego wysiłku fizycznego, dlatego nie jest to sport dla byle kogo.
Z okazji sukcesu na mistrzostwach postanowiłam przeprowadzić wywiad z Zuzią Nałęcz-Mroczkowską: - Od jak dawna pływasz? - Pływam na windsurfingu od 2 lat. - Dlaczego wybrałaś windurfing? - Zawsze mi się podobał ten sport. Na początku chciałam trenować piłkę nożną, ale zmieniłam zdanie. Jednak nadal lubię grać w nogę. - Czy były momenty w twojej dotychczasowej karierze sportowej, kiedy chciałaś rzucić deskę i powiedzieć „Mam dość!”? - Oczywiście, często byłam zmęczona, ręce miałam poocierane aż do krwi, a plecy bolały mnie tak, że nie mogłam się wyprostować, ale zawsze pocieszałam się, że mistrzowie też cierpieli:) - Jaki był twój pierwszy sukces i kiedy go osiągnęłaś? - Było to w pierwszym roku mojego pływania. Zajęłam 9. miejsce w regatach Fanatic Ripper Tore 2005. - Czy masz jakieś plany na przyszłość związane z windsurfingiem? - Tak, mam zamiar zakwalifikować się na Olimpiadę w Pekinie, a jeśli mi się nie uda, to chciałabym pojechać na olimpiadę w Londynie za 6 lat. - Redakcja „Brave hamsters” trzyma za Ciebie kciuki! Powodzenia!Rozmawiała: Małgosia Czaplicka „BRAVE HAMSTERS” |