- Czuję się świetnie, tremy nie mam znam i lubię Stinga, a raz to nawet mnie wygwizdali!
Odpowiedzi szczere do bólu, znamionujące wielką klasę ale i skromność gwiazdy Światowego Jazzu. Zresztą posłuchajcie tylko: - 62 lata i wcale się nie wstydzę. Gram w tenisa, śpiewam, spaceruję i mam plany na następne 50 lat z okładem. -Kochanie! Ja żartuję codziennie. Za to w Prima Aprilis pozwalam sobie na szczególne żarty. Dzwonię po ludziach i robię im niebywałe psikusy. - Kłócę się tylko z moją córką i to tylko czasem…. -Uwielbiam sprawiać ludziom przyjemność i radość. Mam w sobie mnóstwo pozytywnej energii, którą obdarzam szczególnie moją publiczność. -Kochany! Tremy to ja nie miałam. Kłopoty miałam bo razu pewnego mój sprzęt do wokalizy się zepsuł i nie namyślając się długo zaśpiewałam a’capella zbierając owację na stojąco. -Nie byłam jeszcze w Australii, ale lecę tam w tym roku więc na pewno zagram i zaśpiewam na korcie. -A jakże nie dość, że wygwizdali to jeszcze obrzucili puszkami po piwie! - A najbardziej jestem łasa na brawa. O właśnie takie jak teraz! Jesteście wspaniali! Kocham WAS! - Stinga wspominam jako niezwykle skromnego prowadzącego zdrowy tryb życia człowieka, który miał wielki szacunek graniczący z hołdem wobec muzyków jazzowych. -Dla Kuby zawsze! Sto lat Kubusiu! Zanotowałem najbardziej spektakularne i kontrowersyjne pytania i odpowiedzi. BO PRAWDZIWA SZTUKA NIE DBA O KOMPROMIS I SZUKA TYLKO PRAWDY |